Od wyroku TSUE C-744/24 minęło już trochę czasu, widzimy również jego pierwszy wpływ na sądy krajowe, dlatego przedstawiamy Państwu opinię Kancelarii na temat niniejszego wyroku.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-744/24 stanowi kolejny, niezwykle istotny etap kształtowania standardu ochrony konsumentów na rynku kredytów konsumenckich. Orzeczenie to jednak należy analizować łącznie z wcześniejszym wyrokiem TSUE z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23, który po raz pierwszy w sposób tak wyraźny odniósł się do polskiej konstrukcji sankcji kredytu darmowego.
W naszej ocenie oba wyroki tworzą spójną i konsekwentną linię orzeczniczą wzmacniającą realną ochronę konsumenta oraz potwierdzającą, że obowiązki informacyjne kredytodawców nie mają charakteru wyłącznie formalnego. Ich celem jest zapewnienie konsumentowi rzeczywistej możliwości oceny ekonomicznych skutków zawieranej umowy kredytowej.
W zeszłorocznym wyroku w sprawie C-472/23 TSUE potwierdził zgodność polskiej sankcji kredytu darmowego z prawem unijnym, wskazując jednocześnie, że sankcja ta może być stosowana w przypadku naruszeń mających znaczenie dla możliwości prawidłowej oceny zobowiązania przez konsumenta. Trybunał podkreślił znaczenie zasady proporcjonalności, jednak wbrew narracji prezentowanej przez sektor bankowy nie zakwestionował samej konstrukcji sankcji kredytu darmowego ani jej doniosłości w polskim systemie ochrony konsumentów.
Co szczególnie istotne, sprawa C-472/23 była jedną z fundamentalnych spraw budujących obecny kierunek wykładni przepisów o SKD, a kancelaria miała zaszczyt uczestniczyć w tym procesie jako pełnomocnik strony. Orzeczenie to już wówczas podważyło dominujące wcześniej stanowisko części sądów krajowych, które traktowały sankcję kredytu darmowego jako instrument o charakterze wyjątkowym, wymagający wykazania rażących lub wręcz kwalifikowanych naruszeń po stronie kredytodawcy.
Jeszcze dalej idzie wyrok TSUE w sprawie C-744/24, w którym Trybunał jednoznacznie zakwestionował praktykę naliczania odsetek od kosztów kredytu, w tym od prowizji i innych skredytowanych kosztów pozaodsetkowych. TSUE potwierdził, że konsument nie może ponosić kosztu odsetkowego od kwot, które faktycznie nie zostały oddane do jego dyspozycji.
W praktyce oznacza to zakwestionowanie jednego z najczęściej stosowanych modeli konstrukcji kredytów konsumenckich na polskim rynku, polegającego na „kapitalizacji kosztów” i naliczaniu od nich dalszego wynagrodzenia odsetkowego.
Dotychczas znaczna część sądów krajowych nie dostrzegała w tego rodzaju mechanizmach podstaw do zastosowania sankcji kredytu darmowego, uznając je za element dopuszczalnej konstrukcji ekonomicznej umowy kredytu.
Obecnie sytuacja ta zaczyna się jednak wyraźnie zmieniać. O ile wyrok w sprawie C-472/23 pozostawiał sądom duże pole to interpretacji – co prowadziło do interpretacji trudnych do pogodzenia z celem dyrektywy wnioskami, o tyle po wyroku C-744/24 sądy wprost zaczęły kwestionować prawo do pobierania odsetek od prowizji.
Niezależnie od powyższego nie może ujść naszej uwadze, że po wydaniu wyroku C-744/24 obserwujemy wyraźną próbę ograniczania znaczenia tego orzeczenia przez przedstawicieli sektora bankowego, którzy wskazują, iż TSUE nie przesądził automatycznego stosowania sankcji kredytu darmowego.
Tego rodzaju twierdzenia pomijają jednak najistotniejszy element rozstrzygnięcia — Trybunał po raz kolejny bardzo wyraźnie zaakcentował konieczność zapewnienia konsumentowi pełnej przejrzystości kosztowej oraz zakwestionował praktyki prowadzące do ukrytego zwiększania kosztów kredytu.
W naszej ocenie skutkiem obu wyroków będzie stopniowa, lecz wyraźna zmiana dotychczasowej praktyki orzeczniczej sądów krajowych. Dotychczasowe restrykcyjne podejście do sankcji kredytu darmowego zaczyna ustępować wykładni zgodnej z prawem unijnym i standardami ochrony konsumenta prezentowanymi przez TSUE.
Orzeczenia C-472/23 oraz C-744/24 należy postrzegać nie jako pojedyncze rozstrzygnięcia dotyczące konkretnych stanów faktycznych, lecz jako element szerszego europejskiego trendu wzmacniania ochrony konsumentów na rynku usług finansowych. W konsekwencji kredytodawcy muszą liczyć się z koniecznością pełnej transparentności konstrukcji kosztów kredytu, a konsumenci uzyskują coraz silniejsze instrumenty dochodzenia swoich praw.
